Aktualności

Dr Wanda Błeńska – o Niej nie da się zapomnieć

Umieć – to przyjdzie z czasem. ważniejsze jest: chcieć” – te słowa wypowiedziała dr Wanda Błeńska, bohaterka dokumentalnego filmu Wandy Różyckiej Zborowskiej. Mogliśmy ten film obejrzeć dzięki staraniom Stowarzyszenia „Kuźnia:, osobiście zaś Ireny Smorąg, która wykorzystując swoją znajomość z reżyserką zaprosiła ją na spotkanie do Domu Kultury w Burowie. Chociaż film ten nosił tytuł „Ikona życia misyjnego”, mniej było w nim o misji, więcej o człowieku, niezwykle barwnym, nazywanym nieformalnie „matką trędowatych”. Dr Wanda Błeńska wyjechała z Polski nielegalnie w roku 1951 do Ugandy. Zawsze chciałam być lekarzem – opowiadała reżyserce. – Zawsze chciałam być wśród ludzi którzy potrzebowali pomocy. Absolwentka Uniwersytetu Im. Adama Mickiewicza w Poznaniu wyjechała z kraju obawiając się prześladowań ze strony ówczesnych władz jako żołnierz Armii Krajowej. Poprzez Londyn trafiła do Ugandy, by tam bez reszty oddać się leczeniu trędowatych. Szkoda, że prawdziwą dr Wandę Błońską tak naprawdę poznaliśmy dokładniej nie tyle z filmu ile z po filmowej opowieści reżyserki, która na pierwszy plan swojego dokumentu wysunęła przemyślenia bohaterki aniżeli jej pracę, poświęcenie i sukcesy. Być może ten zamysł podsunęła jej sama bohaterka, stwierdzając, że „zapomnieć też trzeba się nauczyć”. Wybrała dr Błeńska samotność wśród samotnych, którzy dzięki niej nauczyli się właśnie zapomnieć własne cierpienia i chorobę.  Szkoda, iż na spotkanie z tym dokumentem przyszli prawie wyłącznie mieszkańcy Balic i Burowa, bo była to na pewno lekcja pokonywania samego siebie, by pokonać tragedię innych. Nic dziwnego, że już za życia aż trzy polskie szkoły noszą Jej imię, a w Ugandzie nikt inaczej nie powie o Pan Doktor jak tylko : „Ikona życia misyjnego”. Pod takim też „imieniem” została w pamięci w naszym kraju.  Dr Błeńska spędziła w Ugandzie 43 lata. Zmarła w roku 2014 mając lat 103.  Ten film nie tylko przypomniał tę piękną postać ale też – jestem przekonany – nie pozwoli o Niej zapomnieć obecnym i przyszłym, pokoleniom.

Witold Ślusarski